Siła Kopyt Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Tayfun
2011-09-17, 16:22
Ar Łuk Mas
Autor Wiadomość
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 20
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2011-06-23, 12:27   Ar Łuk Mas
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator


Gdzie nie spojrzeć roztacza się rozległa równina. Gęsta, soczyście zielona trawa ścieli się dywanem aż po horyzont, gdzie spotyka się z płachtą błękitu. W samym środku równiny rośnie przeogromny modrzew, który swymi najwyższymi gałęziami zdaje się dotykać nieba. Podobna złota żywica ściekająca z jego pnia ma właściwości lecznicze, jednak zdobycie jej jest nieprawdopodobnie trudne. Kiedy skierujesz swój wzrok na północ wędrowcze ujrzysz posąg potężnego konia z czarnego marmuru, który w oczach ma rządzę mordu i szaleństwo. Kiedy spojrzysz na południe lekki wiatr dmuchnie ci w oczy i zobaczysz rzeźbę śnieżnobiałą, spokojną, konia o gładkich rysach i harmonijnej duszy - to właśnie Tranquillo. Gdy rzucisz okiem przelotnie na wschód twoim oczom ukaże się waleczna klacz imieniem Ignea o sierści barwy dębowej kory. Kierując swój wzrok na zachód dojrzysz sylwetkę kamiennej klaczy, z miliardem gwiazd utkwionym między ciemnym włosiem pokrywającym nieruchome ciało Pani nocy-Nocte. Zaś patrząc na Południowy wschód twój wzrok napotka srokatą Carę wykutą w dwubarwnej skale, która opiekuńczym wzrokiem otacza równinę. To tutaj wszystkie konie mogą przyjść szukając wyciszenia i te kierujące swe prośby do bogów
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Niezapominajka
Wędrowiec
Zagubiona



Wiek: Sześć miesięcy
Rasa: Koń huculski.
Partner/ka: W przyszłości...
Rodzina: Niestety... już jej nie ma.
Ciąża: Nie
Ruja: Nie dojrzało płciowo.
Płeć: Klacz
Bóstwo: Nie wyznaje
Stan zdrowia: wychudzona i widocznie zaniedbana
Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 20
Wysłany: 2011-12-27, 17:55   
   Multikonta: Niespodzianka


Zimno mi...
Do doliny Ventus wkroczyła Niezapominajka, choć przyszło jej to z wielkim trudem. Małe, w dodatku chude nóżki z pewnością nie pomagały w chodzeniu po grubej warstwie śniegu. W dodatku przemęczenie i słabość dawała we znaki. Spotkała już kilka koni na swej drodze, acz prędko odeszły. Jedynie Dakova chwilę z nią spędziła, a potem już kruszyna nie pamiętała, co się działo. Ten czas jej bardzo szybko przeminął. Marzyła o tym, by stać się zdrową i silną klaczką, która z wielkim zainteresowaniem przygląda się otoczeniu. Tymczasem matowymi, zamglonymi oczami obserwowała biały puch, niepewnie stawiając kroki. Choć i tak wyglądało to żałośnie i za pewne nikt nie poświęci jej dużo czasu, ot. Zima, zima... Wtedy właśnie brakuje pożywienia, brakuje wystarczających środków do życia. Dla Niezapominajki jest to podwójnie trudny okres, z uwagi na zdrowie, które nie jest najlepsze.
Rozejrzała się po równinie i ruszyła naprzód, trzęsąc się na swych chudych patykach. Niewiele uszła, gdyż straciła siły. Opadła na śnieg, wcale nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo jest jej zimno. Zarżała cichutko i prychnęła z nadzieją, że ktoś ją odnajdzie i pomoże.

//Brak weny :C
_________________
Imię: Zostanie Ci w pamięci na długo. ~* N i e z a p o m i n a j k a *~
Wiek: Och, to takie trudne do odgadnięcia. #Źrebię#
Stado: Dobrze się w nim czuję. To moja rodzina. #Poranna Rosa#

To, co dziś jest rzeczywistością,
..........................................wczoraj było nierealnym marzeniem.



~To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

    Utkałam Twój obraz i będę czekała
    jak w marzeń morzu kropla mała...
    Bo marzenia to do siebie mają
    że bardzo często się spełniają...


P r z y j a c i e l e: Czy znajdzie się ktoś taki? #Wpisz#
Wrogowie: Nie szukam ich, gdyż los mój niełatwy. #Wpisz#
Znajomi: Nie wiadomo czy każdy z nich jest wartościowy. #Wpisz#

    W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

M O J E:
Nie dotykać! :3
 
     
All Exclusive
[Usunięty]

Wysłany: 2011-12-30, 03:47   

Przemierzając rozległe tereny Krainy, klacz dopiero ją poznawała. Nie znała jej całkowicie, w żadnym calu. Jedyne co było jej wiadomo na temat tych terenów, to, to gdzie znajduję się powierzchnia Stada do, którego należała. I otóż to, na tą chwilę nie zdążyła wyjść nawet poza jego obręb. Podnosząc dość wysoko nogi, starała przedostać się przez śnieg. Co było nieuniknione jeżeli planowała się iść naprzód. Gruba warstwa puszystego śniegu zdążyła w lada moment okryć to miejsce tym jakże nieprzyjemnym zjawiskiem atmosferycznym.
All. nie lubiła zimy, w żadnym aspekcie. To czas kiedy najchętniej zapadłaby w sen zimowy.
Teraz jednak, jej myśli przykuły się, do pewnego dnia, w którym zmieniło się jej życie.
Kilka krótkich obrazów, przenikających w jej umyśle, dały się we znaki. Jednak ta, szybko trzepiąc głową w mgnieniu oka starała się zaprzestać chrzątaniu ich po jej mózgowiu. Gdy myśli przemknęły niczym strzała, pozostawiły po sobie ślad w postaci jej siostry. Tak pragnęła ujrzeć ją jeszcze raz. Być z nią znowu. Zastanawiała się codziennie, gdzie jest, co się z nią dzieje. Lecz były to tylko puste myśli odnoszące się do tęsknoty, z którą zmagała się All. Z czasem próbowała sobie wmówić, że ją odnajdzie, że wszystko się ułoży. Lecz te słowa pomknęły razem z wiatrem, hen daleko.
Odbiegając nagle od swych, jakże lekkich rozmyślań. Zawahała się, nim stawiła kolejny krok. Jej ślepią ukazał się wychudzony, ledwo żywy źrebak. Postawiła uszy, schylając swą głowę w kierunku konia. "Obejmując" ją, gdyż po chwili była pewna, że jest klaczką, "kołdrą" ciepłego powietrza, wydobywającego się z chrap, patrzyła się czy ma nad czym stać. Cóż na pierwszy rzut oka, źrebię wyglądało sztywno, oraz martwo. Lecz gdy się przyjrzało można było dostrzec lekko unoszący się brzuch, wskazujący oddech. Jako że, źrebię żyło, postanowiła mu pomóc. Przecież nie zostawi go samego na pastwę losu, nie, nie, nie ta istota. I właśnie w tym czasie zaczęły nasuwać się kolejne myśli. W końcu od czego jest stado. Od tego aby właśnie takie źrebięcia ratować przed straceniem. A to akurat nie powinno należeć do obowiązku zwykłych członów stada, bynajmniej nie pojedynczych. Złapała zębami, najdelikatniej jak mogła, źrebię za szyję, unosząc je lekko nad ziemią, tak aby tylne nogi wraz z zadem pozostawały na ziemi. Szybkim ruchem, zarzuciła w powietrze koniem, było to konieczne aby mogła podnieść na swej szyi źrebaka i pomogła mu wstać. Tak też się stało. Teraz nachylona, czekała aż źrebię stanie na własnych nogach.
 
     
Niezapominajka
Wędrowiec
Zagubiona



Wiek: Sześć miesięcy
Rasa: Koń huculski.
Partner/ka: W przyszłości...
Rodzina: Niestety... już jej nie ma.
Ciąża: Nie
Ruja: Nie dojrzało płciowo.
Płeć: Klacz
Bóstwo: Nie wyznaje
Stan zdrowia: wychudzona i widocznie zaniedbana
Dołączył: 08 Paź 2011
Posty: 20
Wysłany: 2012-01-01, 18:08   
   Multikonta: Niespodzianka


Mimo iż miała przymknięte powieki, i nie widziała nic, to wiedziała co się wokół niej dzieje. Usłyszała ciche kroki kopytnego, ale nie spodziewała się z jego strony pomocy. Jednakże zanim to się wydarzyło Niezapominajka rozmyślała o tym, co się wydarzyło.
Spotkała niejakiego Fear Night'a, dobroduszną Dakovę i Vergeet. Właśnie te trzy plamy ujrzała w lesie, a tylko jedna służyła pomocą. Albinoska. Miała ciepły oddech i chciała pomóc wychudzonemu źrebakowi, acz ogier zachowywał się nad wyraz dziwnie. Czarna klacz rżała przenikliwie, a owy dźwięk długo dźwięczał w uszach hucuła. Była to jesień, a teraz jest zima. Zima sroga, gdzie patrzeć tam biały puch zwany śniegiem. Wszystko wydaje się być okryta nutą tajemnicy i niepewności. Ja, użytkowniczka prowadząca tą postać sama nie jest do końca pewna jej losu. Jednakże jedno jest pewne. Jak napotka na swej drodze dobre istoty, to wyjdzie z tego, z wychudzenia i zaniedbania. Ale wzrok na zawsze pozostanie uszkodzony, i nigdy nie będzie mogła mu do końca ufać.
Na swej szyi poczuła oddech członka jej stada, zaś zęby klaczy najdelikatniej jak mogły by je nieco podnieść. Tak też się stało. Niezapominajka uniosła zad, a nogi starała się wyprostować i ustać, choćby przez chwilę. Mimo iż się trzęsła jak galareta, a mróz szczypał ją wszędzie trzymała się mocno na ziemi, opierając lekko o All Exlusive. Oparła głowę o jej szyję i przez pewien czas trwała w bezruchu. Podniosła wolno powieki i ujrzała... Biel. Ot co. Mnóstwo białego koloru tańczyło przed jej oczami. Zdecydowała się zrobić jeden, niepewny krok. Udało się, a noga lekko zapadła się i została skryta pod śniegiem. Z kolejnymi nóżkami działo się podobnie, a ona nie dawała za wygraną. Mimo głodu i przemęczenia szła dzielnie naprzód. Opierając się o szyję nieznanego jej konia.
- Dddd... - Wymamrotała i zadrżała.
_________________
Imię: Zostanie Ci w pamięci na długo. ~* N i e z a p o m i n a j k a *~
Wiek: Och, to takie trudne do odgadnięcia. #Źrebię#
Stado: Dobrze się w nim czuję. To moja rodzina. #Poranna Rosa#

To, co dziś jest rzeczywistością,
..........................................wczoraj było nierealnym marzeniem.



~To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

    Utkałam Twój obraz i będę czekała
    jak w marzeń morzu kropla mała...
    Bo marzenia to do siebie mają
    że bardzo często się spełniają...


P r z y j a c i e l e: Czy znajdzie się ktoś taki? #Wpisz#
Wrogowie: Nie szukam ich, gdyż los mój niełatwy. #Wpisz#
Znajomi: Nie wiadomo czy każdy z nich jest wartościowy. #Wpisz#

    W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

M O J E:
Nie dotykać! :3
 
     
All Exclusive
[Usunięty]

Wysłany: 2012-01-11, 09:50   

Klacz czując oparcie źrebięcia o jej łopatkę, powoli stąpała, stawiając krok za krokiem. Każdy staw, mozolnie zginał się jak i odginała, by móc wykonać co rusz ten sam krok. Cóż teraz All miała poczynić z taką kruszyną, ponadto ledwo żywą. Przez myśl przeszło jej miejsce, które obeszła szerokim łukiem gdy przebywała drogę do tejże Krainy. Otóż, w zagrodzie na terenach znanego jej już stada znajdowała się krowa, ba mało tego dająca mleko. Szczerze nie wiedziała dokładnie gdzie się znajduje, GPS'a również nie miała, więc pozwoliła sobie iść na ślepo. Być może znajdzie dobrą drogę. Strzygąc uszami pozostawała czujna, mając przy boku bezbronne stworzenie. Zarżała cicho do klaczki. Spostrzegła, że nie widzi. Przynajmniej tak to wyglądało z jej punktu widzenia. Po chwili opuściła te tereny by móc udać się do krowy, wraz z klaczką, na wyjściu zatrzymała się aby mieć pewność, że źrebię złapało ją za ogon, odwracając głowę w kierunku swego zadu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

__________________________________
Lista for na topie
Chcesz się wymienić? Zrób to tutaj!
Wymiana bannerami:
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 8