Siła Kopyt Strona Główna
 Album   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Brzozowy zagajnik
Autor Wiadomość
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2011-12-05, 15:38   Brzozowy zagajnik
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator



~BRZOZOWY ZAGAJNIK~
Wokół niewielkiej polanki młode brzózki tworzą gęsty mur. Ich drobniutkie listki wesoło szeleszczą porywane do tańca przez chłodnawy zefirek. Wszystko dookoła topi się w morzu gęstej, bujnej zielni nie ważne czy to lato, czy zima. wszystko to dzięki pięciu małym źródełkom znajdującym się w różnych częściach zagajnika. Ciepłe wody malutkich jeziorek ogrzewają wszystko dookoła i nie pozwalają by zimowe mrozy dotarły do tego miejsca. Rosną tu specyficzne kwiaty, niespotykane nigdzie indziej! Mowa tu o diamentowych dzwonkach. Kwitną tylko w okresie późno zimowym, przez tydzień, może dwa. Z zawijanych, dziwacznych łodyżek wyrastają duże, śnieżnobiałe pąki, które wprost powalają swoim pięknem. Nazywane są diamentowymi, ponieważ ich pyłek jest srebrzysty u sprawia, że kwiat wygląda ja oszlifowany wymyślnie diament.


Siwa klacz energicznym krokiem zmierzała w kierunku polanki, którą niedawno odkryła. Od razu zdążyła pokochać to niesamowite miejsce. Ciepłe, zielone przez cały rok do tego zachwycające niespotykaną roślinnością. Nie ważne czy była tu po raz pierwszy, czy setny. Za każdym razem to miejsce przepełniało ją tą samą pozytywną energią. Zerknęła za siebie, czy aby jej towarzyszka Dakova nie zgubiła się po drodze. Przedzierając się przez żywopłot młodych drzewek nie mogła nic za sobą dojrzeć, bo starała się jak najbardziej by nie uszkodzić żadnej rosnącej tu rośliny. Słyszała jednak za sobą dźwięk kopyt przedzierających się przez wysoką trawę, więc była spokojna. Przystanęła dopiero przy jednym ze źródełek, które stanowiło centralną część tego miejsca.
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Dante
Samotnik



Wiek: 10 lat
Partner/ka: brak
Rodzina: brak
Ciąża: Nie dotyczy
Ruja: nie dotyczy
Płeć: Ogier
Bóstwo: Tranquillo
Maść: Srokacz
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 26
Wysłany: 2011-12-05, 17:06   
   Multikonta: Rashide


Było to pierwsze miejsce w krainie, jakie odwiedził. Nie miał pojęcia, że to tereny jakiegoś stada, nie wiedział co to za miejsce, ale zorientował się, że wkracza na tereny zupełnie inne, żywsze i bardziej różnorodne niż manowce, równiny, podmokłe, wilgotne tereny oszpecone gnijącą trawą rdzawego koloru, przez które miał nieprzyjemność przemierzać całymi tygodniami, może nawet miesiącami.
Dreptał spokojnym kłusem. Był nieco zmęczony, ale nie robiło mu to różnicy. Był przyzwyczajony do dalekich, niekończących się wędrówek. Rozglądał się po miejscu, w jakie trafił... Było inne, takie pogodne i zielone, jak na tą porę roku. Uśmiechnął się delikatnie do siebie podziwiając urok przyrody. Po chwili jednak spojrzał na siebie, lekko zabłocone nogi i szybko zorientował się, że nie pasuje tutaj. Ruszył więc z miejsca powolnie.
W pewnej chwili zauważył niedaleko od siebie klacz. Zaraz za nią następną. Chciał szybko odejść, zaraz jednak zmienił zdanie i postanowił poobserwować nieznajome. Jak dobrze pójdzie, może nawet dowie się czegoś o tym miejscu.
 
     
Dakova 
Zefir
Albino destiny



Wiek: 6 lat
Partner/ka: Fear Night
Rodzina: Siostra - All Exclusive
Znaki szczególne: Rybie ślepia; różowe plamki wokół oczu oraz na chrapach.
Ciąża: Nie
Ruja: 20-27
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra: wróbla
Bóstwo: Nie wyznaje
Maść: Albinoska/Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 44
Wysłany: 2011-12-06, 17:49   
   Multikonta: L'Amour, Sad Shade


Podążała cierpliwie za siwą klaczą przez otaczające ją zarośla, które wydawały się coraz bardziej bujne i większe. Jakby wkraczała w sam środek zarośniętej dżungli. Lecz po dłuższej chwili to uczucie malało, wraz z roślinnością dokoła. Poczuła się dziwnie, gdy jej ciało owiał niezwykle ciepły i jakże przyjemny wiaterek, który muskał ją delikatnie. Była zdumiona tym, że jest on w zimie. Wyszły na okrągłą polankę, po której rozglądała się we wszystkie możliwe strony. Myślami znajdowała się bardzo daleko stąd, mianowicie przy Fear Night. Po momencie obudziła się z transu i uraczyła spojrzeniem swoich hipnotyzujących, rybich ślepi siwą postać. Spodobały jej się tereny stada, w szczególności ta okolica. Zwróciła się do Tayfun i uśmiechnęła blado, lecz przyjaźnie.
- Ale tu ładnie… - Rzekła, ponownie zerkając na boki. Wszędzie był piękny odcień soczystej zieleni, która była zupełnie niepodobna do obecnej pory roku. Jej chrapy były pełne różnorodnych woni, które mieszały się ze sobą nawzajem, ale po chwili wyczuła jeszcze jeden zapach, bardziej się odznaczający, który mógł należeć wyłącznie do żywej istoty. Prześlizgnęła wzrokiem wokół polanki. Nie spostrzegła kogokolwiek, ale wiedziała, że nie są tutaj same. Odwróciła łeb w kierunku przywódczyni, uśmiechając się do niej półgębkiem. Może za niedługo okaże się, któż to taki…
_________________
Imię: Skrywa w sobie wiele tajemnic... • Dakova •
Wiek: Uważasz, że jest Ci to do szczęścia potrzebne? Sześć lat
Stado: Jedyne na zawsze... Poranna Rosa
Partner: Jest ktoś taki, choć ''miłość'' to bardzo duże słowo. • Fear Night •
Przyjaciele: Bezowocne poszukiwania trwają. • Brak •

    The stars, the moon, they have all been blown out
    ...........» You left me in the dark «
    No dawn, no day, I'm always in this twilight
    .......» In the shadow of your heart «

....... A falling star fell from your heart and landed in my eyes
I screamed aloud, as it tore through them, and now it's left me blind



~ I took the stars from our eyes, and then I made a map
And knew that somehow I could find my way back
Then I heard your heart beating, you were in the darkness too
So I stayed in the darkness with you ~


Zastrzeżone: x x x x x x x x x x

o o oo
o


..........C'est la vie...
 
     
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2011-12-11, 14:02   
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator


Odwzajemniła uśmiech Dakovy. Odchyliła łeb nieco w bok próbując dojrzeć któż to chowa się za wątłymi brzózkami. Zastrzygła uszami kilkakrotnie, gdy w skupieniu obserwowała otoczenie. Nic nie zmieniło się tutaj od kiedy ostatnim razem odwiedziła to miejsce. No może poza tym, że teraz nie jest tu sama, lecz z towarzyszką. Nastrój w tej chwili miała doskonały, więc nic nie gasiło jej chęci zawierania nowych znajomości.
~Dołączysz do nas?~ Zwróciła się do nieznajomego. Od dawna nie prowadziła rozmowy w większym gronie, a lubiła większe towarzystwo. Spojrzała wyczekująco w stronę tajemniczego osobnika, którego nie była teraz w stanie dostrzec.
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Dante
Samotnik



Wiek: 10 lat
Partner/ka: brak
Rodzina: brak
Ciąża: Nie dotyczy
Ruja: nie dotyczy
Płeć: Ogier
Bóstwo: Tranquillo
Maść: Srokacz
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 26
Wysłany: 2011-12-13, 16:13   
   Multikonta: Rashide


Obserwował dwie klacze, nie chciał podchodzić i się narzucać, ale gdy usłyszał dość miłe zaproszenie wyszedł pewnym krokiem zza drzew i zmierzał w kierunku nieznajomych.
-Czemu nie..-
Powiedział, dość cicho, nie wiedział, czy będą w stanie go usłyszeć, ale to nie ważne. "Może dowiem się czegoś.." Dopowiedział w myślach. Czuł się dość niezręcznie nie wiedząc gdzie jest. A wiedział, że wkroczył już na czyjeś tereny. Zatrzymał się tuż przy klaczach.
-Zapewne wiecie... Co to za miejsce?-
Zapytał uprzejmie i lekko się uśmiechnął. Przyjrzał się dokładnie obydwóm siwkom. Jedna z nich miała dość niespotykane oczy.. Zapatrzył się na nią na chwilkę, po czym powrócił wzrokiem do tej, która zaprosiła go do rozmowy.
Machnął kilka razy ogonem, odruchowo.
_________________
I am sinner -Hold my prayers up to the sun
I am sinner -Heavens closed for what I've done

    To love the r i g h t, yet do so w r o n g
    To b e the weak, yet b u r n to be so strong
    Go rider - A l t h o u g h your ride has b e e n through lies
    Go r i d e r - See your soul through the d e v i l ' s eyes
___Imię: Ciemność szepcze pewne imię .::Dante::.
Stado: Serce stwierdzi, czy któreś mnie godne .::Samotnik::.
___Ranga: Nic nie znaczący tytuł przed imieniem .::-::.
Rodzina: Zginęli w otchłani bezsensownej nienawiści .::Brak::.
___Przyjaciele: Czy prawdziwi czas pokaże .::Brak::.
Wrogowie: Poszukaj tam. Może ich kości jeszcze tam gniją .::Brak::.

If I c o u l d live my l i f e again
Would I live t h a t life in s i n?
Go r i d e r - Go right into the n i g h t
G o rider - Now see your s o u l through a woman's e y e s
 
     
Dakova 
Zefir
Albino destiny



Wiek: 6 lat
Partner/ka: Fear Night
Rodzina: Siostra - All Exclusive
Znaki szczególne: Rybie ślepia; różowe plamki wokół oczu oraz na chrapach.
Ciąża: Nie
Ruja: 20-27
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra: wróbla
Bóstwo: Nie wyznaje
Maść: Albinoska/Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 44
Wysłany: 2011-12-13, 18:59   
   Multikonta: L'Amour, Sad Shade


Zmierzyła swoimi rybimi ślepiami bardzo dokładnie sylwetkę ogiera. Uśmiechnęła się do niego pogodnie. Może gdzieś daleko we wnętrzu kryła się w niej jakby nutka dystansu i nieufności do nowych osób, lecz z każdym dniem spędzonym w tej krainie powoli otwierała się na nowo poznanych.
- Witaj. - Odparła, lustrując uważnie srokatą postać. Po chwili odwróciła wzrok na jakiś punkt w oddali, nie chcąc być za bardzo niegrzeczną.
- Hm... są to tereny stada Porannej Rosy. - Rzekła, odwracając łeb w jego stronę i skupiając ponownie całą swoją uwagę na tymże osobniku. Zastrzygła uszami. Poczuła na swoim ciele przyjemny wietrzyk, który tańczył wesoło w powietrzu. Rozwiał jej długą jasną grzywę na wszelkie możliwe strony, natomiast jej nieznośna grzywka opadła na oczy, zasłaniając prawie cały widok. Westchnęła cicho, nadal uśmiechając się nikle.
- Jestem Dakova. - Przedstawiła się po krótkiej chwili milczenia, gdyż kultura tego wymagała, a wręcz te wpojone niegdyś zasady ją do tego zmusiły. Zmrużyła nieznacznie powieki, gdy promienie słońca pojawiły się zza chmur. Wróciła automatycznie myślami do wydarzeń, które zdarzyły się w niedalekiej przeszłości.
_________________
Imię: Skrywa w sobie wiele tajemnic... • Dakova •
Wiek: Uważasz, że jest Ci to do szczęścia potrzebne? Sześć lat
Stado: Jedyne na zawsze... Poranna Rosa
Partner: Jest ktoś taki, choć ''miłość'' to bardzo duże słowo. • Fear Night •
Przyjaciele: Bezowocne poszukiwania trwają. • Brak •

    The stars, the moon, they have all been blown out
    ...........» You left me in the dark «
    No dawn, no day, I'm always in this twilight
    .......» In the shadow of your heart «

....... A falling star fell from your heart and landed in my eyes
I screamed aloud, as it tore through them, and now it's left me blind



~ I took the stars from our eyes, and then I made a map
And knew that somehow I could find my way back
Then I heard your heart beating, you were in the darkness too
So I stayed in the darkness with you ~


Zastrzeżone: x x x x x x x x x x

o o oo
o


..........C'est la vie...
 
     
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2011-12-16, 17:33   
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator


Kiedy Dakova była zajęta witaniem przybyłego, Tay poświęciła chwilę na dokładne przyjrzenie się ogierowi. Zwracała uwagę na każdy szczegół: łaty, to jak układała się jego grzywa poruszana wiatrem, sposób w jaki się poruszał. Ona sama postanowiła wpierw przywitać go szczerym, ciepłym uśmiechem. W końcu trzeba zrobić dobre pierwsze wrażenie prawda?
~Ja jestem Tayfun.~ Przedstawiła się. Cieszyła się z faktu, że kraina wreszcie zaczyna odżywać. Coraz więcej nowych koni postanawiało zostać tutaj na dłużej. Kto wie może nawet na zawsze? Dobrze by było. Zatoczyła kilka kółek ogonem. Z niegasnącym uśmiechem na pysku spoglądała swymi bursztynowymi oczami na piękne białe kwiaty. Właśnie zaczynały kwitnąć, więc każdy podmuch wiatru zabierał ze sobą odrobinę srebrzystego pyłu. To dodawało temu miejscu magii i niepowtarzalnego klimatu.
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Dante
Samotnik



Wiek: 10 lat
Partner/ka: brak
Rodzina: brak
Ciąża: Nie dotyczy
Ruja: nie dotyczy
Płeć: Ogier
Bóstwo: Tranquillo
Maść: Srokacz
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 26
Wysłany: 2012-02-04, 17:56   
   Multikonta: Rashide


Wysłuchał krótkich wypowiedzi obu klaczy. Chodziło mu o bardziej ogólny opis, nie ograniczający się jedynie do miejsca w zasięgu jego wzroku. No ale co tam. Nie będzie się dopytywał. Może z dalszej rozmowy coś wyniknie. Niezaprzeczalnie jednak był w jakiejś większej krainie. Na pewno stado "Porannej Rosy", nie było jedynym z tutaj istniejących, takie miał przeczucie, o.
-Dante.-
Przedstawił się krótko z dość uprzejmym uśmiechem.
-Jak nazywa się wasza kraina?-
Takie pytanie przyszło mu do głowy, więc nie chował go tam dłużej. Tym sposobem dowie się czegoś więcej.
_________________
I am sinner -Hold my prayers up to the sun
I am sinner -Heavens closed for what I've done

    To love the r i g h t, yet do so w r o n g
    To b e the weak, yet b u r n to be so strong
    Go rider - A l t h o u g h your ride has b e e n through lies
    Go r i d e r - See your soul through the d e v i l ' s eyes
___Imię: Ciemność szepcze pewne imię .::Dante::.
Stado: Serce stwierdzi, czy któreś mnie godne .::Samotnik::.
___Ranga: Nic nie znaczący tytuł przed imieniem .::-::.
Rodzina: Zginęli w otchłani bezsensownej nienawiści .::Brak::.
___Przyjaciele: Czy prawdziwi czas pokaże .::Brak::.
Wrogowie: Poszukaj tam. Może ich kości jeszcze tam gniją .::Brak::.

If I c o u l d live my l i f e again
Would I live t h a t life in s i n?
Go r i d e r - Go right into the n i g h t
G o rider - Now see your s o u l through a woman's e y e s
 
     
Dakova 
Zefir
Albino destiny



Wiek: 6 lat
Partner/ka: Fear Night
Rodzina: Siostra - All Exclusive
Znaki szczególne: Rybie ślepia; różowe plamki wokół oczu oraz na chrapach.
Ciąża: Nie
Ruja: 20-27
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra: wróbla
Bóstwo: Nie wyznaje
Maść: Albinoska/Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 44
Wysłany: 2012-02-14, 17:00   
   Multikonta: L'Amour, Sad Shade


Kąciki jej warg delikatnie wzniosły się ku górze, tworząc zarys przyjaznego uśmiechu skierowanego do ogiera i klaczy. Jej wyjątkowe rybie ślepia dokładnie lustrowały sylwetkę srokatego ogiera. Po chwili spuściła wzrok na swoje kopyta, które zatopione były w śnieżnym puchu. Przestąpiła z nogi na nogę.
- Miło mi Cię poznać. - Odparła szczerze i mimowolnie uśmiechnęła się szerzej. Zastrzygła uszami, które owiewały chłodne, nieprzyjemne podmuchy wiatru, przed którymi nie dało się w żaden sposób ochronić.
- Siła Kopyt, niby dość prymitywna nazwa, a jednak ma coś w sobie, lecz z czasem można ją polubić. - Wygłosiła swoje zdanie na temat nazwy tejże krainy. Zachichotała cicho. Wspomnienia zaczęły krążyć nieubłaganie w jej umyśle; coraz to nowsze obrazy i myśli. Pojawiały się niczym w kalejdoskopie. Już dość sporo czasu minęło, zanim znalazła się w progach krainy. Na początku nieco zagubiona, jednakże teraz cieszy się, iż tu trafiła. Dużo w tym czasie się zdarzyło, acz głównie szalę przeważają te lepsze rzeczy.
- Nie wiem czy wiesz, ale... są tu trzy stada. Porannej Rosy, Bezbarwnej Tęczy oraz... Krwawych Kopyt. Pierwsze jak mniemasz jest dobre, drugie jakby to powiedzieć... neutralne, natomiast trzecie jest złe. Pozwól, że spytam... Jesteś samotnikiem czy należysz do jakiegoś z nich? - Trzecie stado wypowiedziała z wyczuwalną odrazą i niechęcią. W gruncie rzeczy podejrzewała, że ogier jeszcze nie zdążył dołączyć do jakiegokolwiek z tutejszych stad, więc zapewne nadal jest samotnikiem. Jednakże to tylko rozmowa, więc czemu nie spytać?
Zadrżała z zimna, które otoczyło ramionami jej całe ciało.
_________________
Imię: Skrywa w sobie wiele tajemnic... • Dakova •
Wiek: Uważasz, że jest Ci to do szczęścia potrzebne? Sześć lat
Stado: Jedyne na zawsze... Poranna Rosa
Partner: Jest ktoś taki, choć ''miłość'' to bardzo duże słowo. • Fear Night •
Przyjaciele: Bezowocne poszukiwania trwają. • Brak •

    The stars, the moon, they have all been blown out
    ...........» You left me in the dark «
    No dawn, no day, I'm always in this twilight
    .......» In the shadow of your heart «

....... A falling star fell from your heart and landed in my eyes
I screamed aloud, as it tore through them, and now it's left me blind



~ I took the stars from our eyes, and then I made a map
And knew that somehow I could find my way back
Then I heard your heart beating, you were in the darkness too
So I stayed in the darkness with you ~


Zastrzeżone: x x x x x x x x x x

o o oo
o


..........C'est la vie...
 
     
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2012-02-17, 16:57   
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator


Zmrużyła oczy. Postanowiła na razie nie zabierać głosu, gdyż Dakova zadała już pytanie, które ona sama miała na myśli. Pozostało jej czekać na odpowiedź. Postąpiła krok w stronę jednego z gorących źródeł. Wyciągnęła nieco łeb i pozwoliła, aby gorąca para owiała jej pysk. Czuła przyjemne ciepło delikatnie smagające umięśnioną szyję. Im bliżej źródeł ciepła się znajdowała, tym lepiej się czuła. Owszem, uważała zimę za bardzo piękną porę roku, jednak przeprawianie się przez śnieżne zaspy i spacerowanie w zawiejach zdecydowanie nie należało do jej ulubionych zajęć. Od dwójki towarzyszy dzieliła ją odległość na tyle bliska by mogła słyszeć rozmowę, a jednocześnie ogrzewać się w parze z jeziorek. Była niezmiernie zadowolona z tego faktu. Co jakiś czas wykonywała drobne ruchy w bliżej nieokreślonym celu. A to uchem zastrzygła, ogonem machnęła.
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Dante
Samotnik



Wiek: 10 lat
Partner/ka: brak
Rodzina: brak
Ciąża: Nie dotyczy
Ruja: nie dotyczy
Płeć: Ogier
Bóstwo: Tranquillo
Maść: Srokacz
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 26
Wysłany: 2012-03-12, 22:10   
   Multikonta: Rashide


Kąciki warg uniosły się w bardzo krótkim, w sumie niezbyt uprzejmym uśmiechu. Obserwował poczynania Tayfun, po czym zwrócił się z powrotem do śnieżnobiałej klaczy.
-To cenna informacja, będę czujny.-
Powiedział poważnym tonem.
Czuł się dość nieswojo. Nie wiedział, czy powinien kontynuować rozmowę, czy też udać się przed siebie w poszukiwaniu jakiegoś miejsca, które mógłby mianować swoją samotnią. Nie wiedzieć z jakiego powodu, zachowanie Dakovy nieco go odrzuciło, być może to sposób, w jaki mówiła lub po prostu miał w tym momencie dość krzywy humor.
W tym momencie zorientował się, że zadała przecież pytanie.
-Samotnik. Jestem samotnikiem. I tak już raczej pozostanie.-
Powiedział patrząc jej w oczy.
Mógłby wydukać więcej, tak dla podtrzymania rozmowy, ale nie było nic co zechciałby dodać do wypowiedzi, zwłaszcza, że był raczej nieufnym stworzeniem.
Zagrabił w ziemi brudnym kopytem. Czuł na ciele narastający ciężar zmęczenia długą podróżą.
_________________
I am sinner -Hold my prayers up to the sun
I am sinner -Heavens closed for what I've done

    To love the r i g h t, yet do so w r o n g
    To b e the weak, yet b u r n to be so strong
    Go rider - A l t h o u g h your ride has b e e n through lies
    Go r i d e r - See your soul through the d e v i l ' s eyes
___Imię: Ciemność szepcze pewne imię .::Dante::.
Stado: Serce stwierdzi, czy któreś mnie godne .::Samotnik::.
___Ranga: Nic nie znaczący tytuł przed imieniem .::-::.
Rodzina: Zginęli w otchłani bezsensownej nienawiści .::Brak::.
___Przyjaciele: Czy prawdziwi czas pokaże .::Brak::.
Wrogowie: Poszukaj tam. Może ich kości jeszcze tam gniją .::Brak::.

If I c o u l d live my l i f e again
Would I live t h a t life in s i n?
Go r i d e r - Go right into the n i g h t
G o rider - Now see your s o u l through a woman's e y e s
 
     
Dakova 
Zefir
Albino destiny



Wiek: 6 lat
Partner/ka: Fear Night
Rodzina: Siostra - All Exclusive
Znaki szczególne: Rybie ślepia; różowe plamki wokół oczu oraz na chrapach.
Ciąża: Nie
Ruja: 20-27
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra: wróbla
Bóstwo: Nie wyznaje
Maść: Albinoska/Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Dołączyła: 28 Lip 2011
Posty: 44
Wysłany: 2012-04-22, 18:14   
   Multikonta: L'Amour, Sad Shade


*Tak, wiem, że dobra pora na odpisywanie... ale jakoś wszystko jest przeciw, żebym to zrobiła od jakiegoś czasu, dlatego post jest tak krótki, aby tylko odpisac.*

Kiwnęła nieznacznie łbem, aby przytaknąć na słowa ogiera. Uśmiechnęła się nikle. Postanowiła umilknąć na moment. Nigdy nie chciała na siłę utrzymywać rozmowy. Cisza przecież nie jest zła, lecz kojąca. Rybie ślepia powędrowały w kierunku Tayfun. Poczuła jak promienie słońca powoli zaczynają ogrzewać jej grzbiet. Tak długo wyczekiwała tej pogody. Parsknęła cicho i opuściła łeb, dotykając chrapami wysokiej trawy. Źdźbła delikatnie łaskotały ją po nosie na co zachichotała prawie niezauważalnie. Podniosła łeb i obejrzała się na boki. Uśmiechnęła ponownie do swego towarzystwa i zamyśliła. Pogrążyła się bardzo głęboko w myślach, szczególną uwagę przyciągnęła myśl o pewnym koniu...
_________________
Imię: Skrywa w sobie wiele tajemnic... • Dakova •
Wiek: Uważasz, że jest Ci to do szczęścia potrzebne? Sześć lat
Stado: Jedyne na zawsze... Poranna Rosa
Partner: Jest ktoś taki, choć ''miłość'' to bardzo duże słowo. • Fear Night •
Przyjaciele: Bezowocne poszukiwania trwają. • Brak •

    The stars, the moon, they have all been blown out
    ...........» You left me in the dark «
    No dawn, no day, I'm always in this twilight
    .......» In the shadow of your heart «

....... A falling star fell from your heart and landed in my eyes
I screamed aloud, as it tore through them, and now it's left me blind



~ I took the stars from our eyes, and then I made a map
And knew that somehow I could find my way back
Then I heard your heart beating, you were in the darkness too
So I stayed in the darkness with you ~


Zastrzeżone: x x x x x x x x x x

o o oo
o


..........C'est la vie...
 
     
Tayfun
Burza
Perish in flames



Wiek: 6,5 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Partner/ka: Nevers
Rodzina: Dzieci: Claret Rose, Requiem
Znaki szczególne: Falowana grzywa
Ruja: 10-17
Płeć: Klacz
Ekwipunek: Pióra:wróbla, Vento Velox, Luz
Bóstwo: Ignea
Maść: Siwa
Stan zdrowia: Zdrowa
Wiek: 21
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 473
Wysłany: 2012-05-12, 10:37   
   Multikonta: Chara Suorun, Archaviel
   Inne: Administrator


Wraz z upływem dnia robiło się coraz cieplej, a rośliny w tym miejscu rozwijały się wyjątkowo szybko. Niedawno błotnistą po roztopach ziemię, teraz porasta krótka, soczyście zielona trawa. Młode brzozy tworzące ten zagajnik w mig obrosły drobnymi listkami, które szeleściły przy najmniejszym podmuchu ciepłego wiatru. Wiosna nastała już w pełni choć nie wszędzie jeszcze to widać. Kraina sprawiała wrażenie jakby za nic miała sobie upływający czas. Wszystko biegło tu w swoim własnym tempie. Wraz z nadejściem ciepłych dni nadeszły zmiany, a przynajmniej plany tychże zmian. W związku z tym więcej zajęć spadło na barki przywódczyni.
~Wybaczcie, ale mam sporo do zrobienia. Jestem zmuszona was opuścić, ale mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz.~ Wyjaśniła spoglądając w stronę niemalże niewidocznej już ścieżki. Skinęła łbem w pożegnalnym geście i udała się w głąb zagajnika. Mało kto tędy chodził, więc krzewy i chwasty szybko zarosły rzadko wydeptywaną dróżkę.
_________________
......~* ~*~
kolor MG
 
  Obrazki: Ekaterina Druz
     
Dante
Samotnik



Wiek: 10 lat
Partner/ka: brak
Rodzina: brak
Ciąża: Nie dotyczy
Ruja: nie dotyczy
Płeć: Ogier
Bóstwo: Tranquillo
Maść: Srokacz
Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 26
Wysłany: 2012-06-11, 20:15   
   Multikonta: Rashide


Spojrzał spokojnie na Dakovę, potem na Tayfun.
-Miłego dnia.-
Powiedział na pożegnanie odchodzącej klaczy.
Pozostał sam w towarzystwie śnieżnobiałej Dakovy. Wyglądała na ważną osobę w tej krainie. Takie pierwsze wrażenie. Uśmiechnął się do niej nikle. Po czym do głowy mu przyszło, że było to głupie, a dalsza rozmowa nie ma sensu, gdyż jakoś się nie klei. Z resztą nic dziwnego. Niełatwo nawiązać z nim kontakt, gdyż zawsze brakuje mu entuzjazmu do zawierania znajomości.
-Oddam się dalszemu poznawaniu krainy.-
Powiedział obojętnym tonem.
-Do zobaczenia.-
Uśmiechnął się, nawet szczerze. Mimo dzisiejszego braku humoru.
Trzepnął ogonem w powietrzu i zarzucił grzywką. Podniósł głowę dość wysoko i podążył ścieżką prowadzącą w przeciwną stronę, niż wcześniej odbiegła Tayfun.
Przyspieszył do kłusa i po chwili zniknął za drzewami.
_________________
I am sinner -Hold my prayers up to the sun
I am sinner -Heavens closed for what I've done

    To love the r i g h t, yet do so w r o n g
    To b e the weak, yet b u r n to be so strong
    Go rider - A l t h o u g h your ride has b e e n through lies
    Go r i d e r - See your soul through the d e v i l ' s eyes
___Imię: Ciemność szepcze pewne imię .::Dante::.
Stado: Serce stwierdzi, czy któreś mnie godne .::Samotnik::.
___Ranga: Nic nie znaczący tytuł przed imieniem .::-::.
Rodzina: Zginęli w otchłani bezsensownej nienawiści .::Brak::.
___Przyjaciele: Czy prawdziwi czas pokaże .::Brak::.
Wrogowie: Poszukaj tam. Może ich kości jeszcze tam gniją .::Brak::.

If I c o u l d live my l i f e again
Would I live t h a t life in s i n?
Go r i d e r - Go right into the n i g h t
G o rider - Now see your s o u l through a woman's e y e s
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna

__________________________________
Lista for na topie
Chcesz się wymienić? Zrób to tutaj!
Wymiana bannerami:
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7